sobota, 25 marca 2017

Focaccia z rozmarynem


Mojej miłości do węglowodanowych cudów nie da się stłumić. Wszystko to, co puszyste, chrupiące, zdatne do przegryzienia i zamaczania w aromatycznej oliwie jest czymś, na co zgodzę się nawet z zamkniętymi oczami. O ile pizzę jem naprawdę rzadko, facaccia jest dla mnie swoistym marzeniem, spełnieniem zachcianek i czymś luksusowym w swojej prostocie. Teraz, gdy od wczoraj jestem dumną właścicielką kamienia do pizzy, mogę śmiało powiedzieć: już nie wyobrażam sobie pieczenia włoskiego chlebka w inny sposób!

piątek, 10 marca 2017

Wegański budyń jaglany z bananem


Są takie posiłki, które smakują, ale nadają się do kategorii "brzydkie". Niewdzięczne w fotografowaniu, wyjątkowo nieurodziwe. Pierwsze wrażenie można klasyfikować do nieapetycznych papek, jednak smak potrafi wywołać uczucie wstydu i wyrzutów sumienia. Że znów pokierowaliśmy się pierwszym osądem. Takie posiłki to zazwyczaj śniadania, szczególnie to zmiksowane.