wtorek, 8 grudnia 2015

Cztery składniki. Dziesięć minut. Sezamki!


Siedziałam w ulubionej przedświątecznej pidżamie na kuchennych stołku i rozmawiałam z M. Moje oczy powoli zaczynamy robić się coraz bardziej suche, co świadczyło o tym, że zbliża się dwudziesta druga. O tej porze, moje racjonalne myślenie, że "poranek mądrzejszy od wieczora", zwykle wchodzi na podium i skacze z radości, gdy tylko przyłożę głowę do poduszki. Tym razem wymamrotałam ciche "chciałam ostatnio zrobić sezamki". Odpowiedź, jaką usłyszałam, zdeptała moje przyzwyczajenia i wymusiła nocne roztapianie cukru. "To zrób" - zaszumiało mi w uszach.



Gdy na naszym maleńkim stoliku w pracy pojawił się ostatnio kartonik, po brzegi wypełniony słodkimi sezamkami spod lubelskiej cukierni, przegryzaliśmy je cały dzień. Długo po tym, planowaliśmy złożenie zamówienia na znacznie większą porcję tych wspaniałości. Były po prostu fantastyczne. Zupełnie jak te, które Rodzice kupowali mi w dzieciństwie. Doskonale je pamiętam: pakowane po pięć, cieniutkie i chrupiące.

Późnym wieczorem, gdy z niedowierzaniem chwyciłam torebkę cukru i słoik sezamu, uświadomiłam sobie, że receptura nie zmieniła się ani trochę. Maksymalnie cztery składniki. Dziesięć minut. I permanentny uśmiech na twarzach przegryzających.

Sezamki


Składniki
1 szklanka sezamu naturalnego
1/3 szklanki słonecznika
3/4 szklanki cukru
1 łyżka miodu
opcjonalnie: łyżka masła lub oleju kokosowego

Sposób przyrządzania:
Na rozgrzaną, głęboką patelnię wrzucić cukier. Dodać miód i opcjonalnie masło/olej. Poczekać chwilę, aż cukier zacznie się topić. Gdy wytworzy się płynny karmel, wrzucić sezam i słonecznik i szybkim ruchem przemieszać łyżką, aż cukier pokryje wszystkie ziarna. Uwaga, cukier jest niezwykle gorący!
W ekspresowym tempie (cukier szybko robi się twardy), przełożyć na papier do pieczenia. Przykryć drugą warstwą papieru i rozwałkować na cienką masę (ok. 0,5 cm - tak jak się rozwałkowuje ciasto na kruche ciasteczka).
W tym czasie może wyciąć kształty za pomocą foremek do ciasteczek lub kroić nożem na romby/prostokąty. Pozostawić kilka minut, aż będą twarde i chrupiące.



Smacznego!

10 komentarzy:

  1. domowe sezamki- to musiało być pyszne!

    zapraszam do konkursu :) http://foodmania-przepisy.blogspot.com/2015/12/lodowe-ciasto-z-malinami.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to świetnie wymyśliłaś, domowych jeszcze nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sezamki to mój smak z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A na jakim ogniu? Dużym, małym, minimalnym? ;) I jak patelnia wygląda po takich słodkościach? Da się domyć? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogień średni :) Cukier w wysokiej temperaturze będzie utrzymywał swoją płynną postać.
      Patelnię łatwo się myje - wszak cukier w wodzie się rozpuszcza:P Polecam obmywać cieplejszą wodą. Nie ma z tym absolutnie żadnego problemu.

      Usuń
  5. Wspaniały pomysł! :D Czasem mamy ochotę na małe co nieco, a takie sezamki to idealna przekąska - wystarczy zjeść odrobinę i można się totalnie zasłodzić! :D
    Z pewnością spróbuję. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają wspaniale, idealne, równe i jakby zatopione w szkle ;-) Cudowny edible gift!

    OdpowiedzUsuń