poniedziałek, 23 listopada 2015

Z miłości do gotowania przez mężczyzn i dla mężczyzn. Zrazy tradycyjne


Jeśli miałabym określić swoją aktywność kulinarną w kontekście przygotowywania mięs, śmiało odpowiedziałabym: bardzo słaba. Nigdy nie lubiłam i nie lubię do tej pory kupować i przyrządzać potraw mięsnych. Mimo że moje czasy wegetarianizmu już dawno minęły, spożywanie mięsnych potraw wciąż traktuję jako naprawdę sporadyczne. Jeśli już zabieram się za duszenie, pieczenie i marynowanie – to tylko z miłości. Miłości do tego, który w kuchni jest moim absolutnym przeciwieństwem.

Tak to już wyszło, że przez cały życie gotował dla mnie mężczyzna. Nie zdarzył się chyba jeszcze taki dzień, gdy nie widziałam Taty krzątającego się po kuchni, eksperymentującego i smakującego nowych dań. W moich oczach, nikt nie ma takiego poczucia smaku i umiejętności dobierania przypraw, jeśli chodzi o przyrządzanie mięs i ryb. Jego doskonałe gołąbki, pieczony kurczak i faszerowany pstrąg to już rodzinne receptury.

Postanowiłam sobie kiedyś, że nie zostanę idealną żoną, gdy nie nauczę się robić dwóch dań: rosołu Mamy i gołąbków Taty. Egzamin na wspaniały rosół zdałam już dawno temu, do gołąbków jednak wciąż się przygotowuję. Przy okazji ostatnich restauracyjnych odkryć, mój M. po raz kolejny zachwycał się delikatnością mięs. Ustaliłam wtedy, że rozpocznę swoje osobiste studia z przyrządzania takich dań. Nie dla siebie. Dla Niego.

Gdy radosnym krokiem wbiegłam do kuchni i poinformowałam o swoich kulinarnych ambicjach, usłyszałam: „lubię zrazy”. Wiadomo więc, co zrobiłam. Zadzwoniłam do Taty.
A to wszystko z miłości do gotowania przez mężczyzn i dla mężczyzn.

Zrazy tradycyjne


Składniki:
5 plastrów wołowiny lub wieprzowiny
5 łyżeczek musztardy sarepskiej
kromka suchego pieczywa razowego lub żytniego
2 ogórki kiszone
1/2 średniej cebulki
1 l bulionu warzywnego
6-7 suszonych borowików
2 liście laurowe
2 ziele angielskie
2 łyżeczki mąki żytniej
2 łyżki masła klarowanego
1 czubata łyżka mąki pszennej
sól, pieprz

Sposób przyrządzania:
Plastry mięsa dokładnie rozbić. Każdą stronę obsypać solą i pieprzem. Ogórki kiszone, cebulkę i chleb pokroić na paski (łącznie 5).
Jedną stronę każdego plastra posmarować musztardą i ułożyć wzdłuż szerokości po jednym pasku cebuli, ogórka i chleba. Zawinąć w rulon i spiąć wykałaczką. Każdy rulon delikatnie obtoczyć w mące.
Na rozgrzanej, głębokiej patelni rozpuścić masło klarowane. Ułożyć zrazy i obsmażyć przez kilka minut, do ścięcia się mięsa. Zmniejszyć ogień, wlać gorący bulion, dodać liście laurowe i ziele angielskie. Po kilku minutach dorzucić suszone grzyby. Dusić przez ok. 30-35 minut, aż mięso stanie się miękkie i kruche. Po tym czasie, wlać do małego słoiczka 2-3 łyżki sosu z patelni i rozmieszać z mąką żytnią. Zawiesinę dodać do sosu i mieszać, do zgęstnienia. W tym momencie można doprawić wg własnego uznania, np. dosypując świeżej pietruszki lub majeranku.
Podaję z kopytkami.


Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz