sobota, 14 listopada 2015

Nowa znajomość - soczewica. Przegryzam rozgrzewający krem


Z soczewicą nigdy nie było mi po drodze. Znałam ją tylko z farszu do pierogów, które przygotowywała moja Ciocia, a mój Brat pochłaniał w każdej ilości i zawsze pakował dodatkową porcję do domu. Soczewica wydawała mi się trudna do przygotowania, nudna i bez wyrazu. Do czasu, gdy posmakowałam jej w Sarajewie.


Krem z soczewicy z pomidorami i miętą okazał się smakiem doskonałym. Sycąca, gorąca, w sam raz do maczania w niej chrupiącego pieczywa. Gdy tylko wróciłam do domu, otworzyłam paczuszkę czerwonych lentilek, które wiernie czekały na swój czas. W mojej wersji, ominęłam miętę, dodałam za to kumin. Przygotowuję ją zazwyczaj w niedzielę, robię większą porcję i pakuję do pojemniczków. Tym sposobem, zabezpieczam się obiadowo na nadchodzące robocze dni. Jest świetna!

Krem z soczewicy 

Składniki:
2/3 szklanki czerwonej soczewicy
1 puszka pomidorów
szczypta soli (używam różowej himalajskiej)
szczypta świezo zmielonego czarnego pieprzu
szczypta kuminy (kminu rzymskiego)
opcjonalnie: szczypta garam masala

Sposób przyrządzania:
Zagotować w garnku ok. 1,5 szklanki wody. Do wrzącej wody, wsypać soczewicę. Gotować ok. 10 minut, aż zmięknie (na tym etapie nie dodawać jeszcze soli - spowoduje twardość ziaren). Po tym czasie wrzucić pomidory, zamieszać i gotować jeszcze ok 5 minut. Całość zblendować na gęsty krem. Doprawić. Doskonale smakuje z prażonymi nerkowcami.



Smacznego!

8 komentarzy:

  1. O, robimy z Matim podobną, tylko że z mleczkiem kokosowym :) pyszooota!

    OdpowiedzUsuń
  2. darzę soczewicę ogromną miłością :) więc zaprzyjaźniaj się i Ty! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bardzo lubię soczewicę, a szczególnie czerwoną do takich gęstych zup i potrawek :) z przyjemnością ogrzałabym się Twoim kremem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwona jest wspaniała i bardzo prosta do przygotowania :) Daria,zapraszam!:)

      Usuń
  4. Świetna, gęsta i pożywna! A skoro przygotowuje się ją w tak ekspresowym tempie to z pewnością zagości u mnie tej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń