wtorek, 30 czerwca 2015

Początek lata. Przegryzam czerwiec!


Dzieci wybiegły ze świadectwami ze szkoły, w tramwajach zrobiło się jakoś luźniej, a uśmiechnięte buzie stale umorusane są soczystymi malinami i słodkimi czereśniami. Tegoroczny czerwiec minął, pozostawiając w głowie kilka miłych migawek. Sprezentował nam początek lata, w koszyku przyniósł dojrzałe owoce i zapoczątkował sezon plażowy. Przygotował nas na lipiec, abyśmy bez wyrzutów sumienia mogli spędzać długie popołudnia na nagrzanym piasku z kubkiem lemoniady. Przegryzam czerwiec, witam lipiec!



Początek czerwca przyniósł nam podróż do Wrocławia oraz Oławy na Fly Cup'a. Więcej migawek zobaczycie TU

W trakcie szóstego miesiąca miałam przyjemność także spróbować Pelplińskich Specjałów. W kuchennej szufladzie wciąż jeszcze czeka słoiczek Miodu Lipowego oraz Cysterski Miks Orzechowy

Czereśnie. Czekam na nie cały rok! Teraz nie ma dnia, abym z pracy nie wróciła z papierową torebką wypełnioną  tymi czerwonymi koralami

W czerwcu dużo myślałam też o przyjaciołach. Z myślą o nich przygotowałam wytrawne muffiny, idealne na wspólne pogaduchy. Przepis znajdziecie TU

Czekoladowy krem jaglany nie tylko skardł serce mojego M., ale także koleżanek z pracy. Spróbujcie go, jest pyszny. KLIK

Syrop z kwiatów czarnego bzu. To prawdziwe dobrodziejstwo czerwca, przemycam go niemal do każdego śniadania i orzeźwiającej lemoniady

Jakie nowe smaki lodów próbowaliście w tym miesiącu? 

Pudding chia to mój aktualny faworyt śniadaniowy. A truskawkowe muffiny... One po prostu są doskonałe. Przegryźcie, nawet jak jesteście na diecie! KLIK

W czerwcu byliśmy także na weselu naszych przyjaciół. Przed tym wyjątkowym dniem panieńsko grillowałyśmy. I co jeszcze? InfoShare w Gdańsku, Czwartkowe Social Media w Sopocie... Było o czym rozmawiać i z kim spędzać czas :)
Po więcej zdjęć z przegryzionych dni zajrzyjcie na mojego Instagrama: klik!




To co? Widzimy się w lipcu? ;-)

3 komentarze:

  1. Jak na lato przystało, bardzo kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, bardzo optymistyczne! :-) Tyle pysznego jedzonka, zazdroszczę. :P

    OdpowiedzUsuń