czwartek, 21 maja 2015

Nakryj stół, przywitaj gości i przegryź domowe burgery!


Przyrumienione niewielkie grahamki, naszpikowane ziarenkami i wygłaskane chrupiącą skórką, wywołały w nas instynkt burgerożerców. Tego dnia doskonale wiedzieliśmy, na co mamy ochotę i co ostatecznie znajdzie się na naszych talerzach. Ubraliśmy więc biały stół w łowickie wzory, napełniliśmy kieliszki jabłkowym cydrem z pomarańczą, przywitaliśmy gości i rozstawiliśmy półmiski. Spośród świeżych liści, udało się dojrzeć jeszcze parę soczystych dodatków i mięsno-warzywne kotlety. Kwintesencję obiadowej składanki.

Przyznam się. Pierwszego burgera, takiego z prawdziwego zdarzenia, zjadłam dopiero w listopadzie zeszłego roku, gdy w deszczowym Madrycie szukaliśmy czegoś, co możemy przegryźć tuż przed wylotem. Z racji tego, że moje oczy przybierają nienaturalnie duże kształty, gdy tylko ujrzę na drzwiach lokalu określenie „eko”, wpadłam do klimatycznej surferskiej knajpki, gdzie zjadłam swojego pierwszego stuprocentowego mini burgera. Od tamtej pory takie mięsne incydenty odbyły się zaledwie dwa razy. Raz w gdańskim Surf Burgerze, drugi raz w domowym olsztyńskim cieple mojej Siostry.

Wiele lat jedzenia głównie roślinnego, sprezentowało mi nawyk unikania mięsa w dni powszednie, a przynajmniej przemycania większej ilości warzyw tam, gdzie mięso już się pojawiło. Nie było inaczej tym razem. Uklepane, wysmażone na niewielkiej ilości tłuszczu burgery, ukradkiem zdradzały obecność marchewki i pietruszki. Chcesz sam wychwycić, co jeszcze kryje w sobie ta urocza grahamka? Sprawdź przepis. My byliśmy zachwyceni!

Domowe burgery 


Składniki:
7-8 niewielkich okrągłych grahamek lub ulubionych bułek (wspierajmy lokalne piekarnie! To oni wiedzą, jak najlepiej przyrządzić dobre pieczywo;-))

kotlety:
500 g mięsa wołowego
2 średniej wielkości marchewki
1 pęczek natki pietruszki
2 jajka
4 łyżki bułki tartej
czubata łyżka naturalnej mieszanki gyros (znajdziesz ją na targach, przy stoiskach z dobrej jakości przyprawami)

dodatki:
ser pleśniowy
świeży szpinak
zielone oliwki
domowy keczup z cukinii
świeża cukinia
świeży ogórek
pomidor malinowy
musztarda 
kiełki rzodkiewki i słonecznika

Sposób przyrządzania:
Do dużej miski przełożyć rozdrobnione mięso. Marchewkę zetrzeć na drobno, natkę pietruszki posiekać. Dodać do mięsa. Wbić jaja,wsypać bułkę tartą oraz przyprawy. Całość zagnieść i uformować średniej wielkości kulki.
Rozgrzać patelnię grillową. Ułożyć kulki, spłaszczając je do pożądanej wielkości kotleta. Smażyć po ok. 5 minut na każdej ze stron, aż mięso się zarumieni.
Podawać z ulubionymi dodatkami w bułce. U mnie to podstawa z musztardą, świeżym szpinakiem, surową cukinią, oliwkami, serem pleśniowym i domowym keczupem z cukinii oraz kiełkami.





Smacznego!



18 komentarzy:

  1. No kochana taką propozycją ujęłaś moje serce ! Hamburgerki wymiatają :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bajecznie! Siedzę w pracy i zbieram język z podłogi ;) Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. arrrr! Teraz już wiesz, że zjesz PO pracy! ;-)

      Usuń
  3. Jest 22, a ja zrobiłam się głodna. O nie, o nie... Taki smakołyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano jest większa motywacja, żeby wstać. I zjeść! :)

      Usuń
  4. Ale narobiłaś mi smaka! Ostatnio jadłam pysznego burgera w jednej z kawiarni w Katowicach, Bellmer i był to burger marchewkowy - za marchewką nigdy nie przepadałam, a bardzo mi smakował. Widzę ostatnio, że takie burgery stają się coraz bardziej popularne. Zapisuje Twój przepis i jak będę mieć więcej czasu, to coś porobię w kuchni :)
    Bardzo ładnie prezentuje się na zdjęciach Pan Burger :)
    Pozdrawiam,
    Gaba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Gaba, trzymam kciuki, że tego czasu znajdzie się więcej już niebawem i będziesz mogła troszkę poeksperymentować w kuchni z burgerami :)
      p.s. na zdjęciach Pan Burger wygląda ładnie, ale uwierz - na żywo prezentuje się równie fantastycznie! ;-)

      Usuń
  5. o masz ! :) koniecznie muszę zrobić - mąż mi już truje i truje :) no to spróbuję Twojego :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Agnieszka, spróbuj. Jestem przekonana, że oboje będziecie zachwyceni :) Smacznego!

      Usuń
  6. Ale mam ochotę! Super propozycja na letnie pikniki! Na pewno sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie domowe hamburgery chodzą za mną od dość dawna - może w końcu uda mi się je zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spróbuj:-) naprawdę są szybkie w przygotowaniu, a smak zadowoli każdego burgerożercę:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spróbuj:-) naprawdę są szybkie w przygotowaniu, a smak zadowoli każdego burgerożercę:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zrobiłaś mi smaka! Robię je jutro na obiad :D

    OdpowiedzUsuń