sobota, 30 maja 2015

Kukurydziany z kokosem. Przegryziesz?


Wszyscy ci, którzy mnie dobrze znają, wiedzą, jak bardzo uwielbiam poranki i jak bardzo rozkoszuję się we wszelkiego rodzaju babeczkach. Kilka lat temu, muffin wydawał mi się być pojęciem puszystym, rozpieszczonym, mocno humorzastym. Teraz już wiem, że jest pozycją idealną na śniadanie, przegryzką w pracy lub chwilą odetchnienia w ciągu dnia. Panie i Panowie, przedstawiam kukurydzianego z kokosem. Wprost na Wasze stoły!

czwartek, 28 maja 2015

Ostra zupa tajska po polsku


Na wszystkie smutki i radości. Do wyjadania chochlą prosto z garnuszka i do przegryzania z chrupiącą sałatą. Idealnie pikantna, soczyście kolorowa, aromatyczna. Nie można przejść obok niej bez wdychania powietrza. Jest szybka w wykonaniu, prosta, tania i wartościowa. Zupa tajska po polsku. No bo jak ją inaczej nazwać?


czwartek, 21 maja 2015

Nakryj stół, przywitaj gości i przegryź domowe burgery!


Przyrumienione niewielkie grahamki, naszpikowane ziarenkami i wygłaskane chrupiącą skórką, wywołały w nas instynkt burgerożerców. Tego dnia doskonale wiedzieliśmy, na co mamy ochotę i co ostatecznie znajdzie się na naszych talerzach. Ubraliśmy więc biały stół w łowickie wzory, napełniliśmy kieliszki jabłkowym cydrem z pomarańczą, przywitaliśmy gości i rozstawiliśmy półmiski. Spośród świeżych liści, udało się dojrzeć jeszcze parę soczystych dodatków i mięsno-warzywne kotlety. Kwintesencję obiadowej składanki.

poniedziałek, 18 maja 2015

Kruche. Cynamonowe. Ciepłe. Przegryzam ciastka!


Miniony weekend spędziłam w świecie bieli, czerwieni, zielonych polnych kwiatów, nasłonecznionego tarasu i najcudowniejszych ludzi. Do tego magicznego świata zaprosiliśmy jeszcze przepyszne jedzenie, zimny cydr, puchowe koce i kilogramy uśmiechów. Gdy leniwym okiem spoglądałam na dłużącą się drogę do Gdańska, w głowie wciąż miałam smak migdałowych lodów, a w dłoniach trzymałam najbardziej aromatyczne wspomnienie. Słoik z jeszcze ciepłymi cynamonowymi ciastkami.

czwartek, 14 maja 2015

Przegryzam Tłustą Kaczkę. Restaurant Week w Trójmieście


- O, można tutaj pograć w golfa! - radosny głos wykreował pierwsze słowa po przejechaniu wąskiej uroczej dróżki, do której można zjechać z drogi głównej w Orłowie. Pole golfowe to jednak tylko sąsiedztwo, dopełnienie krajobrazu. Po wjechaniu na parking, zobaczyliśmy prosty budynek. Nasz cel. Tłusta Kaczka, a w niej same dobroci.

poniedziałek, 11 maja 2015

Na ciepłe dni. Chłodnik z ćwikłą


Czerwone światło. Stopa niecierpliwie stuka w betonowe kafle, a wzrok śledzi mijające samochody. Co chwilę zerkałam ku górze, by kontrolować proces czerwone-pomarańczowe-zielone. Jest. Razem z zielonym światłem i pierwszym krokiem na pasach, poczułam majowe słońce, które skutecznie przekonywało mnie, aby zdjąć płaszcz. Było mi ciepło. A gdy jest maj, jest mi ciepło i mogę swobodnie przebierać w daniach, tak jak swobodnie wtedy przechodziłam na zielonym świetle, wybieram chłodnik.

piątek, 8 maja 2015

Kraków, Dąbrowa Górnicza, słone obwarzanki i bazyliowe piwo. Przegryzam weekend majowy.


Miniony majowy weekend spędziłam w Krakowie i Dąbrowie Górniczej. I choć cel podróży był zupełnie inny niż przegryzanie obwarzanek, wspólnie z M. postanowiliśmy posmakować trochę pyszności i smakiem wrócić do naszego zeszłorocznego urlopu, który wspominamy iście krakowsko.

poniedziałek, 4 maja 2015

Szpinak i guacamole jako pancakes. Spróbujesz?


Idealnie okrągłe, puszyste, polane syropem klonowym, który rozkosznie i równomiernie spływa po perfekcyjnych krawędziach. Tak właśnie wyobrażałam sobie pancakes. Wykreowanie obrazu nie dość, że pszennych, to jeszcze w dodatku kalorycznych i przesłodzonych placuszków, skutecznie zabiło we mnie chęć wypróbowania receptury na własnej skórze. Do czasu, gdy zaczęło skradać się za mną pragnienie czegoś słonego, a nadchodzący wyjazd wymusił wykorzystanie świeżego szpinaku, który zalegał w lodówce.